Zjedliśmy śniadanie poza hostelem w knajpce i na stacji metra przy głównym dworcu kupiliśmy Snow Monkey Pass.
Przyjechaliśmy tutaj w jednym celu - odwiedzić park śnieżnych małp. Podróż zajęła nam ponad 50 minut szybkim autobusem. Po prawie dwóch kilometrach wędrówki byliśmy na miejscu.
Pani w kasie biletowej poinformowała nas, że dziś małpy nie zeszły z gór. Ponieważ nasz plan przewidywał, że zobaczymy park, to zobaczymy. Planu trzeba się trzymać. Na stronie internetowej atrakcji można sprawdzić, w jakich godzinach w poszczególnych dniach jest największa szansa zobaczyć małpy. Prognozy są tworzone na podstawie danych z ostatnich trzech lat. Teoretycznie byliśmy właśnie w optymalnym czasie, między 10 a 16. Bez zwierząt park wyglądał dość smętnie.
Siedzieliśmy chwilę i zastanawialiśmy się nad własnym niefartem. Przybyliśmy jakieś 11 000 kilometrów, żeby znaleźć się w tym miejscu, a małp nie było, olały prognozy. Po pewnym czasie kilka osób się ruszyło i zaczęło wskazywać palcami. Jednak się pojawiły! Pierwsze szły trochę nieśmiało, ale zaraz pojawiły się kolejne i jeszcze następne. Zostaly otoczone przez tłum, każdy chciał zrobić zdjęcie. Makaki nie przejmowały się ludźmi, swobodnie siadały i chodziły między nimi. Nie wchodziły do gorących źródeł, o tej porze roku już jest zbyt ciepło, ale piły z nich wodę. W końcu były ich dziesiątki, także matki z małymi.
Trafiliśmy najwyraźniej na porę karmienia, bo opiekunowie rzucali im ziarna i owoce. Zaczęły się walki między niektórymi osobnikami, widzieliśmy nawet jak jedna małpa żebrała o jabłko. Poza tym mogliśmy poobserwować typowe zachowania tych zwierząt, na przykład iskanie.
Spokojnie mozna było tam spędzić więcej czasu, ale chcieliśmy jeszcze zobaczyć świątynię Zenkoji. Doslownie biegiem wracaliśmy na przystanek autobusowy (2km), ponieważ kursy nie były zbyt często. Udało się! Na dworcu kupiliśmy sprawnie bilet na pociąg na 16. Wsiedliśmy do metra i podjechaliśmy na naszym Monkey Pass w okolice świątyni. A propo, stacje metra tu nie wyglądają najlepiej.
Świątynia powstała w VII wieku i wokoło niej zbudowano Nagano.
Swastyka to symbol buddystyczny (dla niewtajemniczonych).
