Spotykane dziś zwierzęta powtarzały się z tymi, które już widzieliśmy. Najfajniejsze było obserwowanie lwa dosłownie z odległości 1m! Park Serengeti jest olbrzymi, sawanna rozciągała się praktycznie płasko po horyzont. Sprawia wrażenie pustego, jednak tak nie jest i wprawne oko przewodnika-kierowcy dostrzega, gdzie znajdują się zwierzęta.
Pod koniec udało się nam ponownie zobaczyć lamparta, ale tym razem z daleka, śpiącego na drzewie.
Nowością dnia była rzeczka z setkami hipopotamów, które zanurzone prawie w całości, odpoczywały sobie.
Dziś udało się nam poobserwować zachód słońca nad sawanną. Potem dotarliśmy do naszego kempingu, gdzie czekały na nas rozłożone namioty. Po kolacji siedzieliśmy i rozmawialiśmy z naszymi nowymi znajomymi z Niemiec.
piękne widoki, cudne zwierzęta i ciekawi ludzie są w Afryce
OdpowiedzUsuń